Archiwum kategorii: sesja narzeczeńska

Paulina & Bartek | zimowa sesja nad morzem

Paulina & Bartek | zimowa sesja nad morzem Trochę przypadkiem trafiłam niedawno do Trójmiasta – najpierw przywitała mnie tam straszna śnieżyca, a później przyszła najpiękniejsza zima jaką kiedykolwiek widziałam. Codziennie spacerowałam po innych częściach miasta, zachwycając się a to ośnieżonymi kamienicami, a to plażami zamienionymi w białe pustynie. Na jeden z tych spacerów wybrałam się…

Olga, Kuba & Rada | sesja nad morzem o wschodzie słońca

Olga, Kuba & Rada | sesja nad morzem, wschód słońca nad klifem w Orłowie Nie pamiętam już ile razy fotografowałam wschód słońca przy klifie w Orłowie, ale zawsze lubię tam wracać i mimo, że jest to bardzo popularne miejsce, zwykle jesteśmy tam sami. Przychodzimy zawsze bardzo wcześnie, jeszcze przed wschodem słońca, wszyscy trochę zaspani i…

Maya & Boris | wiosenna sesja narzeczeńska w Japonii

Maya & Boris | wiosenna sesja narzeczeńska w Japonii Podróżując zimą przez Japonię zupełnym przypadkiem spotkaliśmy na naszej drodze cudownych Mayę i Borisa. W grudniu spacerowaliśmy razem po chłodnym Kyoto, zaglądaliśmy do pięknych świątyń, pustych parków i małych klimatycznych uliczek. W marcu nasze ścieżki spotkały się ponownie, tym razem na południu Japonii, w prefekturze Saga,…

Paulina & Marcin | sesja narzeczeńska w czereśniowym sadzie

  Gdy spotykamy się na sesjach narzeczeńskich moje pary zwykle mówią mi, że nie lubią być przed aparatem, nie potrafią „pozować” i że pewnie nic z tego nie wyjdzie. Paulina i Marcin dodali do tego, że zupełnie nie są „romantyczni” i nie zrobimy żadnych przytulanych zdjęć. Zabrali mnie na spacer ze swoją uroczą Maszką, do…

Aneta & Marcin | Kawkowo

  Aneta & Marcin | sesja narzeczeńska w Kawkowie Aneta i Marcin są wyjątkową parą, więc kiedy zapytali, czy w ramach sesji narzeczeńskiej mogą porwać mnie na małą wycieczkę, wiedziałam że szykuje się coś pięknego. Dwa tygodnie przed ich ślubem wybraliśmy się na Warmię, żeby uwiecznić ostatnie narzeczeńskie dni, ale jak się okazało, tak naprawdę…