Kasia & Robert | slow wedding – kameralny ślub Polna Zdrój
Mamy tu wszystko co uwielbiam: jedno z najbardziej klimatycznych miejsc na ślub – Polna Zdrój, cudowną parę, która nie przestaje się uśmiechać, wszechobecną zieleń i najpiękniejsze kwiaty, przepyszne jedzenie i wspaniałą swobodną atmosferę. I choć jest to reportaż z 2023 roku, nadal pamiętam ten dzień bardzo wyraźnie, takich emocji nie zapomina się tak łatwo!
Z Danii prosto na Dolny Śląsk – wzruszający ślub w gronie najbliższych
Kasię i Roberta spotkałam pierwszy raz w Danii na wyspie Fanø. Biegaliśmy po wydmach, łapiąc na zdjęciach ich przedślubne chwile, rozmawiając przy okazji na milion tematów – na tamtej sesji miałam wrażenie jakbyśmy znali się dużo dłużej i nie mogłam się już doczekać kolejnych spotkań. Widząc też jak przepięknie na siebie patrzą, byłam pewna że ich ślub będzie pełnym wzruszeń dniem – i zupełnie się nie myliłam.





Polna Zdrój w środku lata
Widziałam już Wleń o różnych porach roku i muszę przyznać, że największą słabość mam do jesiennej aury na Dolnym Śląsku, ale latem Polna Zdrój była równie zachwycająca. Długie ciepłe wieczory, zieleń w pełni rozkwitu, przepiękne światło – idealne warunki do świętowania na świeżym powietrzu.
Plenerowa ceremonia pełna była wzruszeń, a późniejszy plan dnia – wspaniale swobodny – letnie popołudnie w Polnej rozciągnęło się leniwie przez kolację, toasty, niespodzianki od przyjaciół, aż do momentu, kiedy parkiet pełen był już tylko szalonych tańców. Czułam się jak na weselu przyjaciół – to dla mnie największa radość spotykać takie pary jak Kasia i Robert i móc być z nimi w tak pięknych momentach!
miejsce: Polna Zdrój, Wleń
kwiaty: Sabada Dekoruje
tort: Torty z Mojesza
muzyka: Monika Petryczko
*A jeśli chcecie sprawdzić, dlaczego tak uwielbiam jesień w Polnej, zajrzycie do reportażu ze ślubu Inez i Piotra.